Wszystko zaczęło się od pudełka proszku.
W 1802 roku francuska imigrantka Eleiter Irene du Pont de Nemours otworzyła firmę w pobliżu Wilmington w stanie Delaware. Miał trochę pieniędzy. Tak, jego ojciec był ekonomistą, ale to nie pomogło w produkcji czarnego prochu dla amerykańskich rewolucjonistów, a później dla armii Unii.
Firma pozostawała spółką partnerską przez prawie sto lat. Następnie w 1899 roku sytuacja uległa zmianie. Spółka została zarejestrowana jako spółka akcyjna.
Dlaczego ta data ma znaczenie? Ponieważ bycie spółką akcyjną zapewniło im strukturę, której potrzebowali, aby przestać produkować wyłącznie proch strzelniczy. Zaczęli kupować inne firmy. Zaczęli postrzegać chemię jako sposób rozwiązywania problemów, a nie tylko środek zniszczenia.
Do 1915 roku zajmowali się produkcją tworzyw nitrocelulozowych. Zaledwie sześć lat później na scenę wkroczył kauczuk syntetyczny.
Wchodzisz dzisiaj do sklepu i widzisz etykietę „Made in USA” na oponie samochodowej, kurtce lub opakowaniu artykułów spożywczych. DuPont najprawdopodobniej ma z tym wiele wspólnego. Nie tylko zdywersyfikowali swoją działalność; stały się definicją chemicznego giganta.
Materiały syntetyczne, które ukształtowały współczesne życie
Rodzina DuPont prowadziła firmę aż do II wojny światowej. Po tym wydarzeniu zmienił się zarząd. Struktura korporacyjna zaczęła w mniejszym stopniu opierać się na pokrewieństwie, a bardziej na skali.
Ale asortyment produktów? To tutaj wydarzyła się magia.
Weź nylon. Zmienił sposób ubierania się ludzi. Potem pojawił się Orlon. Takron. Kevlar. Lycra. Film z mylaru. Żywica teflonowa.
To nie tylko marki. Są to przełomy w materiałoznawstwie, które na nowo zdefiniowały całe gałęzie przemysłu.
- Kevlar umożliwił kamizelki kuloodporne.
- Teflon zmienił sposób, w jaki gotujemy.
- Lycra zmieniła sposób, w jaki się poruszamy.
Firma zbudowała imperium w oparciu o te syntetyczne materiały. Nie chodziło już tylko o chemię. Chodziło o styl życia.
DuPont dzisiaj: nowoczesny konglomerat
Jeśli spojrzeć na obecne portfolio firmy DuPont, trudno jest zaklasyfikować je do jednego sektora.
Pracują w dziedzinie chemii. Występują w rolnictwie. Zajmują się produkcją elektroniki. Opakowania to kolejny ważny segment.
Tak się dzieje, gdy zaczynasz od jednego produktu i spędzasz dwa stulecia na zdobywaniu, wprowadzaniu innowacji i zmianie strategii. Efektem końcowym jest zróżnicowany konglomerat.
Ryzyko jest wysokie. Nadzór regulacyjny jest intensywny. Zmiany na rynku są brutalne.
Ale dziedzictwo pozostaje. Za każdym razem, gdy używasz patelni z powłoką nieprzywierającą lub nosisz elastyczne spodnie, masz do czynienia z produktami firmy, która zaczynała od ręcznego mieszania siarki, węgla i saletry.
Pytanie nie dotyczy tego, co teraz produkują. Pytanie brzmi, w jaki sposób będą się nadal dostosowywać.
Rynek nie czeka na wygaśnięcie umów partnerskich. Nie interesuje go historia rodziny. Dba o to, co możesz dzisiaj zrobić.
DuPont nadal to robi.