Europa chce zająć swoją niszę. Unia Europejska właśnie nałożyła na Google karę w wysokości 1 miliarda dolarów. Zarzuca się, że firma w wynikach wyszukiwania priorytetowo traktowała własne usługi zakupowe. To nie pierwszy taki przypadek, ale wysokość kary uderza mocno. Tymczasem pracownicy bezpieczeństwa Google podnoszą alarm. Twierdzą, że nowe przepisy UE mające na celu promowanie konkurencji mogą otworzyć przed hakerami wyszukiwarkę Google i systemy Android. Luki w zabezpieczeniach prywatności? Może to potencjalnie przerodzić się w koszmar bezpieczeństwa.
Po drugiej stronie Atlantyku nastroje są inne. Nagość generowana przez sztuczną inteligencję nie jest żartem w San Francisco. W tym biurze prokurator wysłał do Apple i Google nakazy zaprzestania nielegalnej działalności. Jest tylko jeden wymóg: usuń te aplikacje. Celem ataku było 13 konkretnych aplikacji służących do „zamiany twarzy”. Urzędnicy miejscy twierdzą, że są one w przeważającej mierze wykorzystywane do ataków na kobiety i dziewczęta. Cel jest prosty: przestać czerpać korzyści z intymnych zdjęć tworzonych bez zgody. To krok w kierunku bezpieczeństwa cyfrowego, ale prawdopodobnie to nie wystarczy.
Następna jest struktura korporacyjna Polymarket. To tajemnica. Nawet byli pracownicy nie są w stanie tego zrozumieć. Rynek prognostyczny ma swoją siedzibę w Panamie. Dziwny? Niewątpliwie. Warto jednak wziąć pod uwagę, że w niedawnej przeszłości FBI przeszukało jego mieszkanie szefa firmy. W świecie kryptowalut i prognoz nieprzejrzystość często równa się ryzyku.
Jak Chińczycy nadal omijają ograniczenia nałożone na sztuczną inteligencję
Blokowanie geograficzne to trudna sprawa. Bardzo trudne. Specjalnie dla Anthropica. Jednak użytkownicy w Chinach nadal znajdują luki w przepisach. Dostęp do Claude staje się coraz bardziej restrykcyjny, ale metody obejściowe szybko się rozwijają. Usługi proxy. W grupach na Telegramie znaleziono fikcyjne tożsamości. To wyścig zbrojeń pomiędzy amerykańskim gigantem technologicznym a chińskimi użytkownikami, którzy nie mają nic do stracenia.
Europa kontynentalna jest zmęczona. Chce stworzyć własną sztuczną inteligencję. Czy uda jej się zbudować model światowej klasy? Być może nie. Infrastruktura nie jest jeszcze gotowa. Ale Europa ma dziwną przewagę: Donald Trump. Jego polityka zmusza świat do patrzenia w innych kierunkach. Jeśli Europa zacznie działać szybko, może wypełnić próżnię.
OnePlus jest faktycznie martwy na Zachodzie. Flagowa zabójcza marka, która wstrząsnęła rynkiem 13 lat temu, kończy działalność. Pierwszy telefon był tani, miał wysokiej klasy specyfikację i nie zawierał natrętnego oprogramowania. To zadziałało. Teraz OnePlus opuszcza Amerykę Północną i Europę. Uwaga skupiona jest wyłącznie na Chinach. Globalny zakłócacz został pochłonięty przez establishment, który próbował osłabić.
„Europejskie propozycje konkurencji mogą doprowadzić do otwarcia systemów… Firma twierdzi, że ma poważne luki w zabezpieczeniach prywatności danych”.
Twój monitor cyklu menstruacyjnego najprawdopodobniej Cię szpieguje. A to tylko jeden z bólów głowy. Rosyjscy cyberszpiedzy przestawiają się na hakowanie infrastruktury. Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego Stanów Zjednoczonych wielokrotnie przeoczył włamanie. Wyciek danych ujawnił, w jaki sposób generator muzyki oparty na sztucznej inteligencji zbiera informacje. Lista incydentów jest kontynuowana. To jest chaotyczne. To brzydkie.
Walka Meta z autorem The Careless People jest nieubłagana. I samobójcze. Tak, Sarah Wynn-Williams złamała umowę o milczeniu. Jednak taktyka zastraszania zastosowana przez Metę obróciła się przeciwko niej. Różnica w sile jest wyraźna. Wyglądają jak maszyna bez serca, a nie jak ofiara.
Leki klasy GLP-1 – czyli właśnie środki na odchudzanie – są teraz wszędzie. Można je kupić online. Prawie każdy. Oto doświadczenie Temu w telemedycynie. Grindr. Influencerzy MAGA. Wirtualne kliniki. Wszyscy sprzedają leki na odchudzanie. Bariera wejścia jest niższa niż kiedykolwiek. Czy to jest bezpieczne? Sporny. Dostępny? Tak.
Firma produkująca rowery elektryczne stała się pozwanym w pozwie. Zarzut: wprowadzenie w błąd w zakresie bezpieczeństwa. Mowa o marce Aipas. W lipcu kilka powiązanych z nią chińskich firm rozstrzygnęło spór z Amazonem i firmą certyfikującą bezpieczeństwo UL. To wskazuje na większy problem. Regulacje pozostają w tyle za innowacjami. Lub odwrotnie.
Na koniec rozważ najgorszy scenariusz. Co się stanie, jeśli Chiny włamią się do amerykańskich wodociągów? Aby znaleźć odpowiedź, wziąłem udział w tajnych ćwiczeniach wojskowych. Wyniki były… ponure. Wybuch sieci wodociągowej. Ewakuacja szpitali. Ubezpieczyciele ćwiczyli reagowanie na masowe awarie spowodowane przez grupę hakerów Volt Typhoon z Chin. Zobaczyli koszmar. A to była tylko symulacja. Rzeczywistość? Nikt nie chce oglądać.























