Na emeryturze z reguły chcesz zapomnieć o dużych wydatkach finansowych. Zamiast tego może się okazać, że zostaniesz poproszony o wycenę naprawy przypominającą miesięczną spłatę kredytu hipotecznego.

Wybierając samochody japońskie, operujesz już z marginesem bezpieczeństwa. Reputację tych samochodów w dziedzinie niezawodności buduje się nie na hasłach reklamowych, ale na silnikach, które z łatwością pokonują granicę 320 000 kilometrów, wymagając jedynie okresowych wymian oleju. Jednak określenie „niezawodny” jest często stosowane zbyt szeroko. To, że na osłonie chłodnicy widnieje napis Toyota, Honda czy Nissan, nie oznacza, że ​​każdy model jest równie bezpieczny dla osoby o ograniczonym budżecie.

Chris Pyle, mechanik udzielający porad motoryzacyjnych użytkownikom platformy JustAnswer, stawia jasną granicę. Rozdziela samochody, które będą Ci dobrze służyć w złotych latach, od tych, które w średnim wieku wyczerpią Twoje konto oszczędnościowe.

“Ogółem te samochody są dobre. Przy odpowiedniej pielęgnacji posłużą długo. Ale ważne jest, aby zrozumieć, które wąskie gardła mogą powodować kosztowne problemy w przyszłości.”

Dlaczego przekładnie CVT są pułapką finansową dla starszych kierowców

Najważniejsza czerwona flaga, na którą zwraca uwagę Pyle, nie dotyczy silnika czy zawieszenia, ale skrzyni biegów. W szczególności bezstopniowa skrzynia biegów (CVT lub CVT).

Nissan instaluje je w prawie wszystkich swoich modelach. Przekładnia CVT zapewnia płynną zmianę przełożeń i mniejsze zużycie paliwa, ponieważ nie jest wyposażona w tradycyjne przełożenia. Na początku pracy wszystko działa bez zarzutu. Naprawdę bez zarzutu. Na razie.

A potem wszystko się psuje.

Przekładnie CVT nie zawsze ostrzegają o zbliżającej się awarii. Dziś auto zmienia biegi idealnie, a jutro zaczyna się ślizgać lub zupełnie przestaje działać. W takim przypadku czeka Cię nie tania naprawa, ale całkowita wymiana urządzenia.

Pyle stwierdza to wprost:

“Unikaj pojazdów wyposażonych w bezstopniową skrzynię biegów (CVT). Są świetne, dopóki nie zawiodą.”

Dla emeryta te rachunki mogą być szokujące. Wyobraź sobie, że kwota napraw równa się trzem lub czterem Twoim miesięcznym emeryturom, wyparowanym w jedno popołudnie. W odróżnieniu od klasycznych skrzyń biegów, które czasami da się naprawić poprzez wymianę części, zepsuty wariator najczęściej wiąże się z koniecznością zakupu całego egzemplarza. To sprawia, że ​​nacisk Nissana na technologię jest poważnym wyzwaniem dla właścicieli, którzy nie są przygotowani na nagłe wydatki.

Z jakich modeli Infiniti powinni zrezygnować emeryci?

Dział luksusowych Nissanów, Infiniti, podlega temu samemu ostrzeżeniu. W rzeczywistości ostrzeżenie tutaj jest jeszcze bardziej rygorystyczne.

Pyle radzi emerytom, aby trzymali się z daleka od większości modeli Infiniti. Dlaczego? Z powodu problemów z elektroniką.

Zasadniczo te samochody to Nissany z dużą ilością gadżetów. Płacisz wyższą cenę za podgrzewane siedzenia, zaawansowane ekrany i zaawansowane systemy wspomagania kierowcy. Nie płacisz za mocniejszy i bardziej niezawodny silnik. Układ napędowy pozostaje w dużej mierze taki sam. Ale złożoność projektu wzrasta wielokrotnie.

Emeryt nie potrzebuje dziesięciu różnych systemów elektronicznych, z których każdy może się zepsuć. Nie jest tak łatwo je naprawić. A gdy dojdzie do awarii, koszty pracy rosną, ponieważ diagnostyka wymaga więcej czasu.

„Płacisz cenę za najlepsze wyposażenie i funkcje… a nie za najlepszy układ napędowy”.

Skończy się na rachunkach za luksusowe naprawy pojazdu, który nie jest znacząco bardziej niezawodny niż model podstawowy pozostawiony na parkingu dealera.

Inteligentna strategia zakupów: jak tanio kupić niezawodne japońskie samochody

Jeśli unikasz samochodów z przekładniami CVT i pułapek związanych z zaawansowanym technologicznie luksusem, istnieje sposób na mądre zakupy. Pyle radzi przyjrzeć się bliżej niepopularnym modelom.

Bo słabo się sprzedają. Te, które gromadzą kurz na stronie dealera.

Ta lista obejmuje:
-Toyota Tundra
-Toyota 4Runner
-Paszport Hondy
-Honda Ridgeline
-Honda Odyseja
-Mazda Miata

Te samochody nie są wadliwe. Po prostu nie mają tak dużej sprzedaży jak Camry czy Civic. Dealerzy muszą się rozstać z tymi samochodami. Dlatego obniżają ceny lub oferują lepsze rabaty.

Dla emeryta to „złoty środek”. Otrzymujesz niezawodność mechaniczną Toyoty lub Hondy. Płacisz mniej, ponieważ nie masz tłumu kupujących konkurujących z Tobą o ten konkretny numer VIN. Kupujesz niepopularny, ale niezawodny samochód i oszczędzasz pieniądze.

Czy Toyota i Honda nadal są najlepszymi opcjami?

Tak. Głównie.

Pyle twierdzi, że większość modeli Toyoty i Hondy nadal stanowi złoty standard posiadania samochodu. Dobra wartość rezydualna. Mniej napraw. Dość prosta mechanika, którą poradzą sobie niezależne serwisy bez konieczności posiadania autorskiego oprogramowania dostarczanego z Japonii.

Ma to większe znaczenie, niż wielu osobom się wydaje.

Jeśli będziesz musiał sprzedać dziesięcioletnią Toyotę, aby opłacić remont domu, zachowa ona swoją wartość. Znajdzie kupca. Kapitał ten to dostępna gotówka. W przypadku samochodu, który szybko traci na wartości lub ma fatalne wady, to ubezpieczenie znika.

Trzymaj się prostych wzorów. Jeśli to możliwe, unikaj przekładni CVT. I nigdy nie kupuj więcej gadżetów, niż możesz sobie pozwolić na wymianę, jeśli się zepsują.

Droga jest długa. Upewnij się, że Twój samochód może go przejechać bez rujnowania budżetu.